Życie nie jest sprawiedliwe, myślę, że nie ma co do tego jakichkolwiek wątpliwości. Osoby, które doświadczyły jakiejkolwiek niepełnosprawności (od urodzenia, nabytej), nie różnią się niczym od osób, które cieszą się dobrym zdrowiem.
Uprzywilejowana pozycja zamyka takie osoby w bańce, typu ,,jest okej i tak już pozostanie”, właśnie niekoniecznie… sytuacja, którą obserwujemy z boku i wydaje nam się obca potrafi dotknąć nas lub może dotknąć osoby nam bliskie, w takiej sytuacji zaczynamy zauważać, że ta obojętność większości społeczeństwa, tej przysłowiowej ,,normy”, podporządkowuje wszystkie dostępne miejsca pod siebie, a przecież każdy człowiek ma równe ,,miejsce” w społeczeństwie.
Funkcjonując w ,,normie” nie zastanawiamy się, jak olbrzymi wpływ ma dostępność przestrzeni publicznej na zdrowie psychiczne – to właśnie ,,ta przestrzeń” jest miejscem, w której budują się relacje, poczucie przynależności oraz tożsamość.
,,W ujęciu pedagogiki specjalnej chodzi o to, by zorganizować maksymalnie sprzyjające środowisko dla osoby niepełnosprawnej” .
Nie narzucam ,,poprawnej” formy, każda osoba ma prawo wybrać, czy identyfikuje się jako osoba z niepełnosprawnością, czy osoba niepełnosprawna, ale to właśnie od niej zależy wybór, a nie od społeczeństwa próbującego ją etykietować.
Jeśli chcemy, żeby warunki życia były jak najbardziej zbliżone do tych, które posiadają osoby w pełni sprawne to rozbudowanie wyłącznie placówek edukacyjnych nie jest wystarczające. Do godnego funkcjonowania potrzebujemy również: pracy, usług, relacji społecznych, przestrzeni publicznej, prawa do podejmowania decyzji o własnym życiu. To właśnie napotykane bariery środowiskowe, w tym architektoniczne mają wpływ na ograniczenia osób z niepełnosprawnościami.
Brak podjazdu czy windy jest problemem, ale problemem jest również sposób w jaki osoba z niepełnosprawnością może to odebrać – ,,ktoś nie pomyślał o moich potrzebach, więc jesteśmy mniej ważni”.
Stworzenie odpowiednich warunków, które umożliwią osobom życie na godnym poziomie, zbliżonym do reszty społeczeństwa będzie wpływał na jakość życia.
Przeprowadzane badania (zamieszczone w poniższych artykułach naukowych)
potwierdzają, że wsparcie społeczne jest pozytywnie skorelowane z samooceną, satysfakcją z życia, a także z poczuciem sensu życia.
Nie wszystkie formy cierpienia są uważane za zaburzenia psychiczne, ale to nie znaczy, że mamy prawo im umniejszać. ,,Doświadczenie niepełnosprawności nie jest wyłącznie wynikiem ograniczeń organizmu, lecz w istotnym stopniu kształtowana jest przez warunki społeczne i środowiskowe. Wskazuje również, że eliminowanie występujących barier architektonicznych, rozwój możliwości oraz wzmacnianie wsparcia społecznego mogą istotnie zredukować zakres doświadczanych trudności”
Wnioski/potrzeby:
- Zwiększenie wsparcia psychologicznego dzięki projektom społecznym, które mogą być szczególnie pomocne w podnoszeniu samooceny i satysfakcji z życia.
- Organizowanie dostosowanych integracji społecznej, pozwalających na relacje społeczne. Poprawiając przy tym samoocenę osób oraz poczucie sensu życia.
- Edukowanie społeczeństwa na temat niepełnosprawności (zaprzestanie izolacji, stereotypizacji).
Bartnik, Z., & Budek, K. (2026). Widzieć więcej niż wzrokiem. Ku pełnej normalizacji funkcjonowania osób z niepełnosprawnością wzroku. Zeszyty Naukowe Pedagogiki Specjalnej, (19), 129-142.
Barłóg, M. (2018). W trosce o życie: filozofia, psychologia i pedagogika ochrony i poczucia sensu życia. Fides et Ratio, 33, 251-262.
Gawędzka, I., & Domańska, O. (2026). Dostępność przestrzeni publicznej jako warunek normalizacji życia osób z niepełnosprawnością ruchową. Zeszyty Naukowe Pedagogiki Specjalnej, (19), 35-46.
Kasprzak, E. (2010). Perceived social support and life-satisfaction. Perceived social support and life-satisfaction. Polish Psychological Bulletin, 41, 4, 144-154.
Matud, M. P., Bethencourt, J. M., Ibanez, I. (2014). Relevance of gender roles in life satisfaction in adult people. Personality and Individual Differences, 70, 206-211.